Kiedyś był tam jakiś sklep (nie pamiętam jednak jaki
) potem bar piwny (czytaj mordownia), a teraz mamy bar/restaurację?, która jeśli nie łączyć ją z poprzednim lokalem daje zjeść dobrze i tanio.
Sam wygląd wnętrza nie należy do ekskluzywnych (ale nie jest to też ascetyczne wnętrze). Nie ma, na szczęście, denerwujących klimatów kaszubskich (co częste w knajpach wejherowskiego powiatu). Schludnie, skromnie i czysto.
Jedzenie – najważniejsza część samej knajpy – pyszne per duże P. Kula z mięsa kurczaka robi wrażenie – zarówno samym wykonaniem jak i walorami smakowymi. Kebab również niczego sobie. Jak zwykle brakuje większego wyboru sałatek (nie wszyscy wszak cenią sobie obiad z zupy i schabowego).
Najlepsze jest to, że za dobre żarcie w porównaniu z innymi lokalami płacimy małe pieniądze. Jak widać można robić coś dobrze i za małe pieniądze (prawie jak galerianki
) Przy okazji zapewniając we wnętrzu dobrą atmosferę, której nie powstydziła by się restauracja z górnej półki.
Dania można zamawiać telefonicznie (nie sprawdzałem jaki jest czas oczekiwania) jednak w lokalu dostaniemy żarcie w max. 15 minut.
Jak widać, bez wygrywania Pomysłu na Wejherowski biznesplan można otworzyć coś dobrego.
W skali od 0 do 10 Duet przy Granicznej dostaje mocną 8.
