Komentarz, który ukazał się wczoraj w PPW dotyczący sprawy Bolszewa. Umieszczony za zgodą samego autora.
Oglądałem zdjęcia w internecie Premiera z Wójtem Wejherowa i innych w Piaśnicy,
gdzie hitlerowcy dokonali zbrodni. Obaj wyglądali na poruszonych tym
okrucieństwem. Premier podkreślił, że zbrodni w Piaśnicy nie wolno nigdy zapomnieć. Wszyscy wiemy, iż faszyści traktowali niektórych ludzi
jako podludzi. Z tej mentalności wywodziły się najgorsze nawyki,
masowe mordy i lekceważące traktowanie innych.Takie gesty pamięci jak ów pana Premiera i Wójta są ważne i jak najbardziej wskazane. Pamiętamy dziś tamte ofiary. Obawiam się jednak, że ta nieludzka
mentalność wciąż jest obecna w 2009 r., pomimo pięknych gestów. Co mnie
skłania do tej smutnej refleksji?Wójt Wejherowa w chwili obecnej buduje dla swojej Gminy zlewnię
ścieków w Gościcinie, dokładnie w miejscu gdzie istnieje strefa ochronna ujęcia wody, na terenie przeznaczonym wyłącznie na budynki mieszkalne.
Ile warte jest zdrowie mieszkańców pijących wodę i mieszkających przy
zlewni dla pana Wójta? Chyba nie za wiele. Wójt nie zatroszczył się
nawet, by przeprowadzić raport środowiskowy w dokumentacji. Chyba nie
interesuje go, że moje dzieci i dzieci moich sąsiadów będą chodzić do szkoły
drogą między szambiarkami, które przecież nie zawsze są zupełnie szczelne. Co
z tego, że niektórzy będą chorowali? To przecież ci inni. Niech się z nimi dzieje… cokolwiek. Co z tego, że prawo mieszkańców swobodnego korzystania ze swej własności jest pogwałcone? Pan Wójt robi, co chce. Jest przecież nie byle kim, bo samym panem Wójtem. Rządzi. A Władza swoje prawa ma. Nawet wydaje się, iż przepisy są dla niej inne. Może Pan Wójt w jakiejś fantazji raczył zaplanować nową zlewnię dokładnie w miejscu źródła wody dla 60.000 tysięcy ludzi. Ile jest warte dla Pana Wójta zdrowie pijących wodę mieszkańców Wejherowa i okolic? Kiedyś cesarz Neron dla fantazji wywołał pożar w Rzymie, aby zyskać natchnienie dla napisania wiersza. Nie wiem po co Panu Wójtowi zlewnia ścieków w miejscu ujęcia wody, ale
skutki mogą być podobne. Choroby (i śmierć) mogą stać się masowe,
jeśli na ten przykład, paciorkowce kałowe (streptococcus faecalis)
trafią do stacji uzdatniania wody lub bakteria e-coli (escherichia
coli) do źródła ujęcia. Jest niewykluczone, że od 400.000 do 700.000 litrów ścieków
codziennie pan Wójt chce pompować w miejsce, skąd bierzemy wodę.Być może pan Wójt minął się z powołaniem. Być może wspaniale
sprawdziłby się w innych czasach Nerona lub innych podobnych. Czasy jednak się
zmieniły. Obecnie jego eksperymenty z ekskrementami powinny spotkać
się z jak najszybszą reakcją obywateli i odpowiednich instytucji
czuwających nad naszym bezpieczeństwem. Oby politycy za trzy
pokolenia nie składali na naszych grobach kwiatów z pełnym
zrozumieniem jak dzisiaj robią to dla ofiar innych okrutnych władców.
Pastor Christopher Osiecki- KChB Sopot
